p0lkopolitan 2.0

Społeczność o p0lkach

Muszę się pochwalić

Wyświetlono: 396
3 0

maxresdefault.jpg

Jestem Aśka, mieszkam w niemczech blisko granicy z Holandią. Mam 21 lat i mieszkam w swoim własnym, wynajmowanym mieszkaniu razem z moim psem Czarli.

Po raz pierwszy zetknęłam się z erotycznymi rzeczami związanymi ze zwierzętami dwa lata temu w Amsterdamie, który jest tak na marginesie wspaniałym miastem. Byłam na weekendowej wycieczce z moimi dwiema najlepszymi przyjaciółkami i świetnie się bawiłyśmy. Odwiedziliśmy między innymi muzeum seksu, które nie jest tak duże, ale całkiem zabawne. Ma wiele różnych pokoi, z których każdy obejmuje pewien aspekt seksu. Niektóre z tych rzeczy są naprawdę szalone i naprawdę nie podobały mi się wszystkie.

Mieli nawet mały pokój z pornografią zwierzęcą i nie wiedziałam, że takie rzeczy są dozwolone dla publiczności, ale w Holandii nie stanowi to większego problemu. Moje dwie przyjaciółki były zdenerwowane, ale też nieco zaciekawione zdjęciami kobiet uprawiających seks z psami, a nawet końmi, ale ja udawałam, że jestem chłodna i niezainteresowana, ale muszę przyznać, że to tylko zewnętrzna strona mnie. W głębi duszy te zdjęcia naprawdę uderzyły mnie w nerwy i miałam rozpaczliwą nadzieję, że nikt tego nie zauważył!

Po powrocie do domu, od razu poszłam do komputera i zaczęłam szukać więcej rzeczy. Po chwili przestałam, bo czułam się taka… brudna, ale wkrótce hormony znów wzięły górę i kopałam dalej. I znalazłam naprawdę dużo! Niektóre rzeczy wymagały karty kredytowej, ale było też wystarczająco dużo za darmo i stałam się trochę rodzajem uzależnienia. Zawsze z wyrzutami sumienia, ale przyzwyczaiłam się.

Dwa miesiące później stało się to samo. Moja ciocia zadzwoniła i zapytała, czy mogłabym zaopiekować się Bruno, jej Golden Retrieverem, ponieważ musiała wyjechać na tydzień w podróż służbową, a ja oczywiście zgodziłam się! Byłam bardzo podekscytowana, kiedy Bruno naprawdę przyjechał. Nie miałam zamiaru wyjeżdżać za daleko (tak przynajmniej sobie mówiłam), ale byłam podekscytowana i bardzo chciałam się dowiedzieć jak to jest mieć takiego psa, nawet jeśli to tylko tydzień.

Pierwszego dnia po prostu poszliśmy na długi spacer, a wieczorem pobawiliśmy się i poprzytulaliśmy. Drugiego dnia zrobiliśmy to samo, ale wieczorem przytulanie stało się już trochę bardziej intensywne. Byłam już ubrana w piżamę i nagle poczułam jego ciężar na plecach. Byłam trochę zszokowana, bo to było więcej niż początkowo planowałam. Pozwoliłam mu upaść i przewróciłam się na plecy, aby móc pozbyć się Bruno.

Skończyłam zabawę i poszłam spać, ale czułam jeszcze ciepły ciężar Bruno na plecach i było mi całkiem przyjemnie. Następnego dnia postanowiłam powtórzyć tę sztukę. Miałam jeszcze na sobie piżamę, więc nie było niebezpieczeństwa… niezamierzonych wypadków. Położyłam się na czworakach, a Bruno nie potrzebował wiele czasu i znów był na mnie. Znów było mi bardzo dobrze i przez chwilę było mi bardzo przyjemnie. Właściwie, to chyba bardzo mi się podobało, bo nie zauważyłam, że Bruno zaczął mnie posuwać i nagle poczułam coś między nogami.

Spojrzałam i zobaczyłam jego wystającego fiutka między moimi nogami (tak, nadal miałam na sobie piżamę) i znowu zatrzymałam grę. Tym razem byłam mniej zszokowana, a bardziej zaciekawiona, bo po raz pierwszy widziałam psi wzwód na żywo. Nie odważyłam się go dotknąć, ale przyjrzałam mu się dość dokładnie. Wmawiając sobie, że to tylko zabawa i nic (naprawdę) złego, kontynuowaliśmy. Lubiłam patrzeć na jego kutasa pod moim brzuchem. Czasami też trafiał w swój cel, ale przy mojej piżamie nie miał szans, aby we mnie wejść. Kontynuowaliśmy także następnego dnia i nauczyłam się panować nad jego kutasem tak, że mogłam go omijać samymi ruchami, aby trafić w jego ślad (co trochę boli) i prowadzić go pod moim brzuchem. Jeśli wiesz, jak to zrobić, nie jest to trudne.

Stając się bardziej odważna, a także bardziej zmysłowa, najpierw zdjęłam koszulkę, a potem jeszcze resztę piżamy, “ufając” moim nowym umiejętnościom “kontroli kutasa”. Cóż mogę powiedzieć? Oczywiście, że to był błąd! Przez pewien czas wszystko szło dobrze, ale potem stałam się zbyt nieostrożna i w końcu Bruno trafił w dziesiątkę i wszedł we mnie! Od razu zrobiło mi się jasno, byłam całkowicie zszokowana i to bolało! Napalony pies nie jest raczej łagodnym kochankiem i Bruno chciał wykorzystać ten moment z całą swoją siłą. Nie wiem ile czasu zajęła mi reakcja, ale potem natychmiast upadłam na ziemię i próbowałam pozbyć się Bruna. Uciekłam do łazienki i zaczęłam płakać, bo byłam kompletnie zdezorientowana.

Tak, podobała mi się ta zabawa z Bruno, ale jest różnica między fantazją a rzeczywistością. Zostałam naprawdę zerżnięta przez Bruna, przez psa!!! Totalne zboczenie!!! Wzięłam prysznic i poszłam spać, nie patrząc na Bruno, który tak naprawdę nie wiedział, co się stało. Oczywiście nie mogłam zasnąć, wciąż myśląc o tym, co się właśnie stało! Wciąż czułam jego serce i gorącego kutasa wchodzącego we mnie, ból i jego siłę. Co dziwne, pamięć o bólu najpierw zanikła, więc po chwili czułam już tylko to gorące coś we mnie…

Następnego ranka czułam się jeszcze źle, ale zdecydowanie lepiej. Beształam trochę Bruna, ale patrząc w jego niewinne oczy dostałam mu jedzenie i wszystko było w porządku. Potem nagle znowu zaczęłam się z nim bawić i tym razem od początku byłam naga. Znowu nie trwało to długo i Bruno był na mnie i po kilku pieszczotach wszedł we mnie. Znowu bolało, ale tym razem byłam bardziej rozluźniona i po krótkiej zmianie pozycji ból ustąpił. Bruno wziął mnie mocno z całej siły i zaczęło mi się to podobać. Naprawdę mi się podobało! Wkrótce poczułam, jak jego fiutek wchodzi we mnie i w tym momencie uderzył we mnie jak piorun i przeżyłam jeden z największych orgazmów w moim życiu.

Nie tylko z powodu orgazmu, ale w tej chwili zrozumiałam, że jestem do tego stworzona! Po kilku następnych minutach Bruno skończył. Trwało to krótką chwilę, aż jego kutas i węzeł był wystarczająco mały, aby opuścić moją pochwę, ale potem było już po wszystkim. Faktycznie, był to niezły bałagan, ale nic, czego nie mogłabym posprzątać.
Niestety, Bruno miał tylko kilka dni do powrotu mojej ciotki, aby go odebrać. Zdecydowanie wykorzystaliśmy ten czas, ale potem to się skończyło, co było dość smutne. W międzyczasie mam swojego psa Czarli i ok … reszta to już kwestia Waszej wyobraźni 🙂

#dogpill #seks #orgazm

Hi hi
Hi hi
0 %
Ehh...
Ehh...
0 %
Podnietka
Podnietka
0 %
Ziew
Ziew
0 %
Angry
Co do...
80 %
Surprise
Zdziwko
20 %

The following two tabs change content below.

Linda Hayden

zobacz profil autora

NIE KOCHA SIĘ ZA COŚ TYLKO POMIMO WSZYSTKO.
3 0

Dodaj komentarz

Skomentuj wysryw

6 komentarze do “Muszę się pochwalić

    1. Czy nie sądzisz, że skoro zamieszkała z psem, by codziennie uprawiać z nim seks, to może być juz jednak trochę za późno? XDD

Do NOT follow this link or you will be banned from the site!